Kiedy CEO staje się najlepszym specjalistą we własnej firmie
„Szybciej zrobię sama” - znam to zdanie aż za dobrze. Tym razem zabrało mnie aż do studia INFORakademii. Powstał webinar o CEO pod presją, decyzjach, strategii i kilku nawykach, które z bliska wyglądają jak skuteczność. Z dalszej perspektywy - już niekoniecznie. Zajrzyjcie ze mną za kulisy.
25 minut. I zdecydowanie za dużo do powiedzenia.
Kilka minut przed nagraniem ktoś poprawia mi mikrofon. Światła ustawione. Kamery stoją. Na monitorze widzę siebie w czerwonym garniturze. Obok pierwszy slajd. Za chwilę zaczynamy. I wtedy włącza mi się mój własny, doskonale znany mechanizm:
A może jeszcze jeden przykład?
Może dopowiem ten case?
Ten slajd też jest ważny…
I oczywiście najchętniej zmieściłabym w nich 20 lat doświadczenia....
ale...
Mam przecież tylko 25 minut.
W pewnym momencie trzeba powiedzieć sobie: stop. Wybierz.
I tu zrobiło się trochę zabawnie - Brawo, Monika! Przyszłaś do studia opowiadać liderom, dlaczego nie muszą robić wszystkiego. A sama właśnie próbujesz mienić, dodać, aby powiedzieć wszystko.
Cóż. Ekspert też czasem dostaje w twarz własnym slajdem.
Webinar nazywa się „CEO pod presją. Jak nawyki lidera sabotują strategię firmy”.
I może właśnie dlatego ten temat jest mi tak bliski. Nie obserwuję go wyłącznie po drugiej stronie stołu. Znam ten mechanizm również od środka.
Od pomysłu do czerwonej lampki w studiu
Wcale nie lubię momentu nagrywania, bardziej lubię to, co dzieje się przed. Dzieje się dużo. To daje duży "fun". Kartki na biurku. Tak kartki, bo ja dużo piszę. Ręcznie ;). Pierwszy flow. Skreślenia. Zdanie, które brzmi świetnie, ale niczego nie wnosi. Slajd numer 38, który bardzo chce przeżyć, chociaż wiadomo, że nie powinien. I to najważniejsze pytanie: Co naprawdę chcę powiedzieć?
Przy tym webinarze od początku wiedziałam jedno. Nie chcę robić kolejnego materiału o tym, że CEO ma za dużo spotkań, powinien lepiej delegować i znaleźć czas na strategię. To my liderzy doskonale wiemy.
Bardziej interesowało mnie dlaczego. Dlaczego doświadczeni, inteligentni liderzy, ludzie, którzy naprawdę wiedzą, jak prowadzić biznes, pod presją zaczynają robić rzeczy, które w dłuższej perspektywie wcale im nie pomagają?
I ... dlaczego niektóre z tych zachowań wyglądają wręcz jak oznaka skuteczności?
To pytanie zostało ze mną przez cały proces przygotowania. I z niego wyrosły dwie myśli, które zostawię również tutaj. Tylko dwie.
Resztę zachowuję na webinar.
No1. Największym problemem skutecznego lidera może być to, w czym jest naprawdę dobry
To jest paradoks, który fascynuje mnie od dawna. Doświadczony CEO widzi szybciej. Łączy fakty. Zna biznes. Rozpoznaje ryzyko. Często naprawdę potrafi podjąć lepszą decyzję w pięć minut niż ktoś inny w godzinę.
I wtedy pojawia się najbardziej niewinne zdanie świata: „Daj, zrobię.” Znam je. Sama nieraz je mówiłam. Co najgorsze, bardzo często miałam rację. Naprawdę było szybciej.
Im więcej robiłam, tym bardziej jednak zaczęłam zwracać uwagę na coś innego.
Nie tylko na to, ile czasu oszczędzam, przejmując sprawę. Również na to, czego uczę w ten sposób ludzi wokół siebie.
Bo jeśli za każdym razem, kiedy robi się trudno, lider wchodzi i rozwiązuje problem, zespół bardzo szybko uczy się, do kogo z tym problemem wrócić następnym razem.
I wtedy „szybciej zrobię sama” zaczyna mieć drugą cenę. Nie w minutach, ale w samodzielności innych.
Tutaj zaczyna się jeden z najważniejszych wątków „CEO pod presją”. Więcej nie zdradzę.
Zostawię tylko jedną myśl:
Czasem największe ryzyko leadershipu nie kryje się w naszych słabościach. Kryje się w kompetencjach, których używamy za często.
No2. Strategia ma jeden fatalny problem: nie krzyczy
Druga rzecz, którą znam aż za dobrze, jest mniej oczywista. W najbardziej intensywnych okresach mojej pracy nigdy nie miałam problemu z tym, żeby nie mieć co robić. Problem był dokładnie odwrotny. Zawsze było coś, co trzeba było zdecydować. Ktoś czekał na odpowiedź. Coś nie szło zgodnie z planem. Klient. Wynik. Zespół. Budżet. Rekrutacja. Spotkanie z zespołem. Projekt, który właśnie skręcił nie tam, gdzie powinien. I każda z tych rzeczy miała bardzo dobry argument, dlaczego trzeba zająć się nią teraz.
Strategia takiego argumentu zwykle nie ma. Nie zadzwoni rano "to pilne, pamiętaj o mnie". Nie wejdzie między dwa spotkania. Nie napisze na Teamsach: „Masz chwilę? Teraz.
Strategia ma tę jedną fatalną wadę, że nie krzyczy.
I dlatego można być przez cały dzień naprawdę skutecznym. Podejmować decyzje, usuwać przeszkody, pomagać ludziom, przesuwać rzeczy do przodu. Wieczorem zamknąć komputer z poczuciem: dużo dziś zrobiłam, a jednocześnie przez cały dzień nie dotknąć tego, co za pół roku może mieć dla firmy znacznie większe znaczenie niż wszystkie dzisiejsze „pilne” razem wzięte.
Działamy w trybie pilne, a to jest bardzo zdradliwe. W trakcie wszystko wygląda dobrze. Jest tempo. Są decyzje. Jest działanie.
Tylko czy ruch zawsze oznacza, że idziemy we właściwym kierunku?
To pytanie wracało do mnie wielokrotnie w różnych rolach i organizacjach. I wróciło również podczas przygotowywania tego webinaru.
Bo presja nie zawsze sprawia, że przestajemy działać. Nie tylko biegniemy za Białym Królikiem, my się nim stajemy...
-
↗ ZOBACZ TAKŻE · EXECUTIVE RESET
„Nie mamy teraz czasu na strategię.”
Biały Królik, wieczne „nie teraz” i organizacja, która biegnie coraz szybciej - nie zawsze sprawdzając, czy nadal biegnie we właściwym kierunku.
→ Przeczytaj Executive Reset „Nie mamy teraz czasu na strategię.”
-
A wtedy powoli dzieje się coś niebezpiecznego:
Mniej patrzymy na to, co będzie za sześć czy dwanaście miesięcy. Więcej na to, co trzeba rozwiązać do 16:00.
W „CEO pod presją” nie pytam, jak lider może zmieścić więcej w swoim kalendarzu. Bardziej interesuje mnie, co zaczyna znikać z jego pola widzenia, kiedy kalendarz jest już pełny.
Resztę tej historii zostawiam na webinar.
Ale jedną myśl zabrałabym ze sobą już teraz:
Pilne zawsze znajdzie sposób, żeby zdobyć uwagę lidera. Strategia potrzebuje, żeby lider sam jej tę uwagę oddał.
I wtedy zapala się czerwona lampka
Po tych wszystkich kartkach, skreśleniach, „jeszcze jednym przykładzie” i slajdach walczących o życie przychodzi moment, kiedy już niczego nie można dopisać. Jest finał - wybór. Gotowe. I za chwilę czerwona lampka. Kamera. Jedziemy.
Przyznam, że to nie jest moja ulubiona część. Znacznie bardziej lubię dochodzenie do myśli niż patrzenie prosto w obiektyw. Kamera nie daje energii z sali. Nie widzę, czy ktoś właśnie się uśmiechnął, zmarszczył brwi albo pomyślał: „O cholera. Robię dokładnie to.”
A ja bardzo lubię tę reakcję.
Lubię moment, w którym dobra rozmowa albo wystąpienie lekko przesuwa człowiekowi perspektywę.
W studiu trzeba zaufać, że wydarzy się to po drugiej stronie ekranu.
I właśnie za to cenię współpracę z Personel i Zarządzanie oraz INFORakademią. To kolejne zaproszenie do współpracy i kolejna możliwość, żeby mówić o strategii i leadershipie nie z poziomu definicji, ale tego, jak naprawdę wyglądają w poniedziałek rano, kiedy zaczyna się normalne życie firmy.
Bez idealnego CEO.
Bez idealnego zespołu.
Bez idealnego kalendarza.
Za to z decyzjami, presją, odpowiedzialnością i wszystkimi naszymi „daj, zrobię”, które czasami pomagają bardziej, a czasami mniej, niż nam się wydaje.
Ania Włudarczyk - dziękuję za kolejne zaproszenie, zaufanie do tematów, które przynoszę, i rozmowy jeszcze przed włączeniem kamer. Całemu zespołowi INFORakademii - za profesjonalizm, spokój i całą tę pracę po drugiej stronie obiektywu, której później nie widać.
I za to, że po kilku minutach podobno człowiek zapomina o kamerach.
Podobno. 😉
#BUSY ≠ LEADERSHIP
Jest.
25 minut.
Zobacz sam.
Zdecydowanie mniej slajdów, niż chciałam. Tylko to co ważne.
Sporo wątków, których celowo tutaj nie opowiedziałam.
Bo ten wpis nie miał być skrótem webinaru.
Chciałam raczej pokazać Wam kawałek drogi, która do niego prowadziła i dwie myśli, które były dla mnie szczególnie ważne podczas jego tworzenia.
Pierwsza:
To, że potrafisz coś zrobić najlepiej i najszybciej, nie oznacza jeszcze, że powinieneś robić to sam.
Druga:
To, co najgłośniej walczy o Twoją uwagę, niekoniecznie najbardziej na nią zasługuje.
Co dzieje się pomiędzy jednym a drugim?
O tym jest już „CEO pod presją”.
🎥 Mój nowy webinar „CEO pod presją. Jak nawyki lidera sabotują strategię firmy” jest dostępny w INFORakademii - zobacz webinar.
Przewaga lidera nie zaczyna się od robienia więcej.
Zaczyna się od odwagi, żeby przestać być potrzebnym wszędzie.
Monika Maria Masztafiak
SEE MORE. CHOOSE LESS. DECIDE BETTER.



